Zobacz cały wątek

Cytat:franciszko jesli z dzieckiem jest cos nie tak po to robi sie badania prenatalne i jesli one wykaza jakas nieprawidlowosc plodu kobieta ciezarna moze ciaze usunac legalnie w szpitalu do 16 tyg.ciazy



zastanawiam się dlaczego piszemy wszyscy o dzidziusiach, dzieciach, bobasach itd.
a kiedy mowa o chorym dziecku, nazywamy to "ciążą którą się usuwa"
a nie nazywamy tego po imieniu czyli zabójstwem dziecka :(

nie chcę rozpętywać tutaj jakiejś dyskusji czy kłótni, ale musiałam to napisać, bo bardzo mnie te słowa zabolały
Data: Wt maja 10 2005, 09:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21497
Wyświetleń 221449

 

Zobacz cały wątek

Dzoubala...hehe niezłe co :wink: :idea: :?:

Oj jak ja ciebie doskonale rozumiem...moja Ola tez chorowała...nawet bardzo bardzo....a ja rozerwana miedzy domem a praca....ciągłe roszady kto nią zostanie :? :( ...efekt był taki że schudłam, psycha zaczęła siadać...płacz na sama myśl o znów chorym dziecku :cry: bosz...starszny kocioł :roll: wkońcu sie zwolniłam bo ani ze mnie matka nie była ani pracownik :( ....
Wam życze zdrowia i nie chorowania...i obyscie nigdy nie powileili tego schematu :(
Data: Cz lis 03 2005, 18:06
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 31527
Wyświetleń 676741

Zobacz cały wątek

Witam,jestem mamą 5-cio letniego DAWIDKA chorego na mukowiscydozę i OSKARKA zdrowego.Gdy urodziłam Oskarka nie wiedziałam jeszcze że Dawid jest chory i dziękuje za to BOGU.Okazało sie jednak,że Oskar jest zdrowy.Czyli jest szansa na zdrowe dziecko. Wiem, że trudno jest podjąć decyzję wiedząc o chorym dziecku.Nam się jednak udało i mamy ZDROWE DZIECKO.Czasami warto zaryzykować.

NIE ZAŁAMUJCIE SIĘ NIE JESTEŚCIE SAMI

Pozdrowienia KAROLINA
Data: Cz 11 paź, 2007 21:30
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń 2369

Zobacz cały wątek

Szanowna Pani Krystyno,

Prosimy o jakiekolwiek wsparcie – pomoc finansową?, rozpowszechnienie informacji o chorym dziecku,
o modlitwę.
Mały, bezbronny chłopiec potrzebuje pomocy.
Kacper Zagrodny urodził się jako zdrowe dziecko.
Kiedy skończył osiem miesięcy, dostał ciężkiej niewydolności układu krążenia.
Okazało się, że to nieuleczalna wada serca i konieczny jest jego przeszczep.
Kardiomiopatia restrykcyjna to choroba mięśnia sercowego. Nie ma sposobu, by ją leczyć. Jedynym rozwiązaniem jest przeszczep serca. To jednak bardzo droga operacja.
Czteroletni chłopiec przebywa w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie.
Może być operowany w szpitalu w Monachium. Rodziców nie stać na sfinansowanie zabiegu.
Pomoc w zebraniu środków zadeklarowała już jedna z lubelskich firm.
To, czy uda się zebrać środki na operację w Niemczech zależy od każdego z nas. Przeszczep serca ma kosztować ponad 300 tysięcy euro.
Gdyby każdy mieszkaniec Lublina przekazał 50 groszy na ten cel, dziecko może można uratować, gdyby...
Ma 4 latka i waży niespełna 8 kg. Dawcą musiałoby być 8-12 miesięczne dziecko, większe serce się nie zmieści..
Czy będzie niegrzeczne, jeżeli poprosilibyśmy - my osoby zupełnie obce dla tego chłopca - Panią
- Osobę o nadzwyczajnej wrażliwości o pomoc, czy po jednym spektaklu w Pani Teatrze każdy widz mógłby ofiarować kilka złotych na Pani ręce, a Pani dokonałaby wpłaty. Po jednym spektaklu...
Prosiliśmy o pomoc w tv i kościołach lubelskich.
Pieniądze można wpłacać na konto w Invest Banku:
21 1680 1248 0000 3333 4444 5555 dla "Kacperka Zagrodnego"
Za dobre myśli
Bóg zapłać!
Joanna Kononowicz, mój e-mail:
Data: Śr, 03.12.2008 20:32
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 430

Zobacz cały wątek

Iness Bardzo to smutne co przeżyliście :!: :!: :!: Bardzo Wam współczuję :!: :!: :!: Ale teraz napewno będzie juz wszystko jak najlepiej :!: :!: Takie sytuacje nie zdarzaja się 2 razy :!: :!: :!: Musicie byc dobrej mysli :!: :!:

Paula A to nie był jakis holiwoodzki film o tym chorym dziecku na białaczkę :?: :?: :?: :wink: :wink: :wink:
No ale dałąś z tymi uszami 8O 8O 8O Ja o tym nie słyszałam :!: :!: A przecież Dawid nie ma odstających uszu :!: :!: :!:

Fatimka Super, że spotkanko sie udało :wink: I tak powstała nowa internetowa znajomość, która przerodziła się w przyjaźń :wink:

Anatka Witaj :D :D Przecież nosisz podwójny ciężarek i podwójnie sie musisz męczyć :D :D :D A to, że to wszystko sie rozciąga i rozrasta to niestety naturalne :? Ja w sumie byłam wczoraj bardziej zmęczona po prawie całodziennym siedzeniu przy kompie i nic nie robieniu niż dzisiaj kiedy pozałatwiałam naprawdę mnóstwo spraw :!: Ale ja tak zawsze miałam jeszcze przed ciążą :!: Zawsze bardziej byłam zmęczona nic nie robieniem :?

Paula, Fatimka Dziewczyny co Wy za wynalazki jecie 8O 8O 8O

Paula Nie wiem czy to ma jakiś wpływ na komlikacje przy porodzie :roll: Pewnie każda jest inna i to zależy indywidualnie od umieszczenia :!: Po badaniu gienio napewno Ci wszystko wyjaśni. Do czwartku już nie długo :!:

Ja już zmykam do łóżeczka [smilie=buja_w_oblokach.gif] [smilie=buja_w_oblokach.gif] [smilie=buja_w_oblokach.gif] Dobranoc
Data: Pn kwi 25 2005, 21:24
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 35277
Wyświetleń 387697

Zobacz cały wątek

BeatrixKiddo twoj post to dla mnie szok, po prostu szok!

an.kolo jesteśmy zdradzani bez względu na to, czy chorujemy, czy mamy jakieś problemy, czy wręcz przeciwnie wszystko układa się pozornie dobrze. To, że nas zdradzają nie znaczy, że nie zależy im na naszym życiu czy wspólnym małżeństwie . Zgadzam się, że w sytuacji jakiegoś wstrząsku jakim jest np. choroba zdradzacze powinni się opanowac i wspierac nas w walce.Niestety, życie jest życiem i często ucieczką od problemu jest też zdrada.
Jedno z moich dzieci jest niepełnosprawne i też byłam zdradzana, i pewnien BeatrixKiddo napisałąby, że jestem żałosna wybaczając bo co to za ojciec, co to za partner, który zamiast pomagac przy chorym dziecku lata do kochanki. A moj mąż tak naprawdę to najwspanialszy ojciec i w sumie cudowny mąż, przy którym tak jak i ty czułam nadzieję.
I pewnie sama też dałabym radę tak jak i ty byś dała. Ja zawalczyłąm, ale nie wiem czy ty masz siłę walczy tak samo. Jednak tak sobie myślę, że udawanie, że się nic nie wie wymaga chyba wiecej siły i przysparza więcej bólu niż szczera rozmowa.
Pozdrawiam cię gorąco i pamiętaj, że wszystko będzie dobrze!:)
Data: 2008-11-27, 19:51
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 1279

Zobacz cały wątek

Q3lo napisal:najgorsze są te z tym ze gg jest platne albo ze ktos choruje i musisz wyslac tą wiadomosc do wszystkich ktorych masz na liscie a gdy to zrobisz pokarze Ci sie maly bardzo fajny obrazek


W pelni zgadzam sie z toba wedlug mnie to jest chwyt ponizej pasa mowiac o chorym dziecku i ze jakas liczba wyslanych lancuszkow cos zmieni poprostu zenada
Data: 2004-11-02, 21:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21
Wyświetleń 579

Zobacz cały wątek

Vilemoo,oby to mimo wszystko nei choróbsko.........zdróweczka dla Domiśka

Kasiu,mam nadzieję na spełnienei tego snu.Tym bardziej,ze wczoraj naczytałam się torchę o przypadkach chorych dzieci,że prędzej spodziewałąbym się snu o chorym dziecku ( na zasadzie podświadomości),a tu zdrowe dziecko,no obysen się spełnił.........
Data: Wt wrz 30 2008, 09:23
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 56751
Wyświetleń 573249

Zobacz cały wątek

Cytat: Czyli nic innego jak Nie Wolna Wola Baranku Jedynie pytanie w jakim stopniu jest zniewolona.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)



Fantomik - nie manipuluj

Dobrze wiesz że nie chodzi o słowa ale o SENS.
Ja mówiłem już od siebie jaki jest sens. Sens jest taki - istnieje dla każdej istoty rozumnej coś takiego jak Wolna Wola - a więc MOŻLIWOŚĆ wyboru - pomiędzy jednym a drugim.

Inną - drugą sprawą jest WOLNOŚĆ - o czym ty powyżej de facto piszesz... WOLNOŚĆ MUSI zakładać Wolną Wolę. Jeśli człowiek nie ma wolnej woli - to nie można mówić o jego WOLNOŚCI. Napiszę więc raz jeszcze - choć pisałem o tym wcześniej:

WOLNA WOLA jest warunkiem KONIECZNYM dla WOLNOŚCI. Nie ma WOLNEJ WOLI jesteś lemingiem kierowanym przez zewnętrzne siły... Nie masz też wtedy GODNOŚCI. Jesteś zabawką poychaną przez różne zewnętrzne wobec ciebie przyczyny...

Na tym polegało przyjście Chrystusa, że Bóg - w Chrystusie - przyjął do końca wszystko co ludzkie (poza grzechem). Przyjął także Wolną Wolę. I musiał swoją wolną wolą - jako człowiek - zgodzić się na Wolę swojego Ojca. Na tym polegała niezwykłe wręcz niewyobrażalne cierpienie Chrystusa. Że dobrowolnie wziął na siebie wszystkie cierpienia świata. To wymagało od Niego WOLNEGO aktu. Wyboru. Oczywiście zaraz padnie gdybologiczne pytanie - czy Jezus mógł nie przyjąć tego... Ja powiem wobec tej Tajemnicy tyle - bo tyle wiem: Jezus przyjął ludzką naturę, zjednoczył się z losem człowieka i doznał niewyobrażalnego cierpienia przyjmując krzyż na siebie, godząc się ludzką wolą na ten krzyż. Tyle wiem. I wiem - że był to wolny akt Jezusa Chrystusa.
A gdybanie czy mógł zrobić coś innego czy nie itd. wydaje mi się wchodzeniem z buciorami w tajemnicę.

Używając pewnej analogii - choć będzie ona dość słaba w stosunku do Chrystusa 9zdaję sobie sprawę z niedoskonałości tej analogii) - ale jednak: to tak jakby pytać Matkę czy gotowa jest siedzieć w nocy przy swoim płaczącym, chorym dziecku i czuwać, czy tez pójść spać i pozwolić - być może - umrzeć dziecku.
Co jest istotne w tym przykładzie. Nie "gdybologia" co by było gdyby matka poszła spać. Ale istotna jest miłość Matki i także - jej cierpienie - bo nie śpi, cierpi niewygody itd.

I na tym skupia się także Ewangelia w odniesieniu do Jezusa. Na Jego miłości pełnym dobrowolności ofiarowaniu.
A nie na tym co by było, gdyby było...
Data: Sro Lis 12, 2008 11:29
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 173
Wyświetleń 1765

Zobacz cały wątek

ja kupilam taki zwykly i jestem bardzo zadowolona:

Wyslali jeszcze w dzien zakupu, nastepnego dnia do poludnia kurier przynisol, co przy chorym dziecku bylo baardzo istotne. Na bardziej wypasionych modelach sie nie znam.
Data: 2008-10-28, 21:16
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 181

Zobacz cały wątek

Nie pękaj - bądź mężczyzną:-)

Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale trafiłeś na totalnego idiotę. I pewnie zaocznie studiował. W każdym normalnym kraju dawno by go do sądu podali - nie mozna ludzi w nerwice wpedzać:-)

Ci "normalni" dentyści maja znieczulenia i potrafią je podać, a jak znieczulenie nie podziała, dają więcej, a jak dadzą za mało i w trakcie coś Ciebie zacznie boleć - machasz ręką i pan Ci dorzuca znieczulenia. I tak to działa. Ma być przyjemnie. A Ty masz się cieszyć, że jesteś taki bystry i do dentysty chadzasz regularnie i bezstresowo, jak do kolesia na ploty o siatkarzach. I ma Cie nic, absolutnie nic nie boleć! Tak to działa.

Mojego pierwszego wyrywałam na klinice, ponieważ jestem uczulona na wiele składników znieczulenia i dentysta, całkiem słusznie zresztą, spękał.
Trzęsłam się jak galareta, student też, więc razem uznaliśmy, że zastrzyk zrobi mi lekarka. Zrobiła bardzo nieudolnie, ząb się nie znieczulił, pani pukała i pukała, ja zęba czułam, pani mówi do studentów, że jestem histeryczka i z takimi tez trzeba sobie umieć radzić:-) Wyrwali mi na siłę, 100 trzymało, jedna, ta sama pani, wyrywała. Ja się darłam, pani się darła, że jestem głupia baba, cyrk. Miałam wtedy prawie 30 lat.

Drugiego zęba wyrywałam pod narkozą, uraz do dentystów miałam spory.

Ostatnie 2 ósemki wyrywałam 'normalnie', po narkozie źle się czułam przez tydzień i po prostu nie miałam czasu.

Mówię Ci, facet - prawdziwa przyjemność oddać się w ręce fachowca. Są takie typy, które wiedzą, jak podać znieczulenie, żeby zastrzyk nie bolał i jak wyrwać, żebyś nic nie czuł. Tak właśnie miałam. Szkoda, że prywatnie i za grubą kasę. Ale nie mam zaufania do 'państwowych'. No i , nie obrażając nikogo, nie chodzę do kobiet . Chirurg ma być facetem. Facetom hormony nie skaczą, nie myślą o chorym dziecku, i co chłopu na obiad podać. No i lubię mieć do czynienia z 'artystami', natomiast nie cierpię 'rzemieślnictwa", jeśli wiesz, co mam na myśli.

Spokojnie się popytaj znajomych, idź do kogoś, o kim słyszałeś. Kazde miasto większe ma swoich dentystycznych 'artystó'zapisz się, na wejściu powiedz, że się boisz okropnie, może Ci nawet tableteczkę lekko uspokajającą da.
Data: 2007-02-20, 20:16
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 583

Zobacz cały wątek

Cytat: 1. Pisałam o chorym dziecku zgwałconej i chorej
dziewczyny....
Ja nie zafundowałabym świadomie dziecku kalekiego życia.



I dlatego można je zabić? A matkę skazać na ciężar syndromu postaborcyjnego? Czy nie można muj nawet dać szansy na życie? Czy my mamy prawo decydować o wartości życia chorego dziecka?

Gdybym to ja była w takiej sytuacji to wzięłabym taki grzech na swoje sumienie albo..... zabiłabym się razem z dzieckiem właśnie z miłości do niego, żeby nie dać mu takiej "szansy na życie".

Dobranoc.
Data: Sro Lut 14, 2007 18:20
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 310
Wyświetleń 37335

Zobacz cały wątek

Cytat: Ale aborcja dokonana na dziecku nieuleczalnie chorym, z powodu tej własnie choroby, jest dokładnie tym samym czym eutanazja - a nawet gorszym. Dlatego zadałem takie pytanie.


Zdecydowanie jest czymś gorszym, bo nikt się o zdanie nie pyta dziecka. Mimo to nadal uważam że ogromną nieodpowiedzialnością jest sprowadzanie na świat dzieci tak bardzo chorych.
Bóg ma prawo życie odbierać. My mamy taką możliwość. Nie widzę sensu w sprowadzaniu na świat życia, które będzie pełne cierpienia. Jako matka chciałabym jak najlepiej dla dziecka. Jaką karę bym poniosła za tą "niesubordynacją"? Czy za oszczędzenie dziecku piekła na ziemii zostałabym skazana na wieczne cierpienie?
Data: Czw Lip 06, 2006 19:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 474
Wyświetleń 55332

Zobacz cały wątek

Cytat:

Ja też dałbym prawo wyboru kobiecie w przypadku ciąż zagrażających życiu matki, .........

Cytat: . Pisałam o chorym dziecku zgwałconej i chorej
dziewczyny.... Ja nie zafundowałabym świadomie dziecku kalekiego życia.

Cytat:
A zdanie 2 cytatu:
Tak, ja tak uważam, perspektywa 9 miesięcy obnoszenia "hańby" np. po wsi , nie mówiąc już o zdrowiu tej poważnie chorej dziewczyny - to jakby zgoda na jej pewne samobójstwo


Dobranoc 2
Data: Sro Lut 14, 2007 18:49
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 310
Wyświetleń 37335

Zobacz cały wątek

Piszesz bzdury nie na temat,po diabła dajesz przykład z dzieckiem które ma skrecona noge ,skoro rozmawiamy tu o ZDROWYM dziecku któremu nic nie dolega???Odnies sie w swoich postach właśnie do ZDROWEGO acz majacego humorki,takie też bez wstydu byś wsadziła w wózek???Tylko po to zeby ustąpić?A pomyślałaś ze w taki sposób robisz ZDROWEMU dziecku krzywde?Równie dobrze mogłabys biegac za nim z nocnikiem czy zakładać pampersy bo przecież nie ma ochoty siadać na muszle.O to toczy sie tu dyskusja nie o chorym,nie o dziecku niepełnosprawnym,nie o dziecku ze skrecona kostką ,tylko o dziecku ZDROWYM-dlatego sie czepiam,nie dlatego ze masz inne zdanie.
Data: Pt lip 04 2008, 06:32
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 50
Wyświetleń 761

Zobacz cały wątek

Podobną znieczulicą jest odrywanie dziecka z "poprzedniego małżeństwa" od jego ojca/matki ...

W jednym i drugim przypadku rodzice są winni. Są winni zniszczenia rodziny, którą założyli i zniszczenia dzieciństwa swojemu dziecku. Nie usprawiedliwia ich ani "odkochanie się", ani "nowa milość", ani niemożność dogadania się, ani "nawrócenie". Pamiętaj DDV, że wyprawy krzyżowe też były organizowane "w imię Boga".

Wierzę, że jest inne wyjście w takich sytuacjach. Nie możemy dopuscić, by nasza wiara niszczyła czyjeś życie. Człowiek który w imię swej wiary jest gotów niszczyć życie innych ludzi, jest po prostu fanatykiem religijnym, jest niebezpiecznym i chorym egoistą.
Data: Nie Wrz 19, 2004 9:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 47
Wyświetleń 7491

Zobacz cały wątek

"Jesteś potrzebny - żeby pamiętać, żeby kochać, żeby mówić o Nim i o Waszych relacjach. "
Ba. Wydaje mi sie, że więź jaka powstaje po miedzy chorym dzieckiem, a jego rodzicem jest na o wiele wyższym poziomie niż normalnie. Każdy normalny człowiek kocha swoje dziecko, ale poznać czy naprawdę kochamy, możemy tylko przechodząc próbę. Ofiarowując całego siebie choremu dziecku, a dalej dziecko Bogu, doświadczamy miłości niezwykłej. Mówienie o tej miłości, świadczenie o tym, że miłość prawdziwa istnieje jest przecież naszym obowiązkiem wobec tych którzy rozpalili wielki ogień miłości w naszych sercach i musieli iść dalej(tj, Nasze Dzieci) - To było ich zadnie. Nasze to nieść ciepło tego ognia światu.
Pytanie, jak? No właśnie..?! Może na początek pielęgnujmy w sobie tę miłość i nie ukrywajmy sie z nią - może jest „zaraźliwa”?.
Data: Czw, 29.11.2007, 10:31
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 1292

Zobacz cały wątek

Ale to juz było...przewałkowane na poprzednim forum i od nowa Tunia zaczyna.

dodane:
Tak tak wtedy też niejaka Tunia 361 czy Tunia 321 czy Tunia 216 w każdym razie Tunia była,zaczęło się od ach ach,jak ja kocham NT to najukochańsza ksiega, jak ja podziwiam jak wam zazdroszcze ,ze byliscie narodem wybranym ,kilka pytań ,ćwir,cwir...sama nie wiem czy jestem ładniejsza czy bystrzejsza....ćwir ,ćwir i potem ...popłynęła..... na koniec krzyczała tamta Tunia, że nam oczy (hi hi hi )wydrapie za swojego pana, coś o chorym dziecku jeszcze było itp itd....widać brak leku...brak.
Ale błędy toczka w toczkę takie same robią te Tunie.Widac Tunie tak mają.
Data: Czw Gru 27, 2007 6:34 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 235
Wyświetleń 18051

Zobacz cały wątek

Cytat: Ale to juz było...przewałkowane na poprzednim forum i od nowa Tunia zaczyna.

dodane:
Tak tak wtedy też niejaka Tunia 361 czy Tunia 321 czy Tunia 216 w każdym razie Tunia była,zaczęło się od ach ach,jak ja kocham NT to najukochańsza ksiega, jak ja podziwiam jak wam zazdroszcze ,ze byliscie narodem wybranym ,kilka pytań ,ćwir,cwir...sama nie wiem czy jestem ładniejsza czy bystrzejsza....ćwir ,ćwir i potem ...popłynęła..... na koniec krzyczała tamta Tunia, że nam oczy (hi hi hi )wydrapie za swojego pana, coś o chorym dziecku jeszcze było itp itd....widać brak leku...brak.
Ale błędy toczka w toczkę takie same robią te Tunie.Widac Tunie tak mają.

Atakujesz mnie bez powodu!! Wnioskuje z tego że jesteście zamknietą społecznością i nie chcecie tu na forum innowierców.
Data: Czw Gru 27, 2007 11:15 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 235
Wyświetleń 18051
Podobną znieczulicą jest odrywanie dziecka z "poprzedniego małżeństwa" od jego ojca/matki ...

W jednym i drugim przypadku rodzice są winni. Są winni zniszczenia rodziny, którą założyli i zniszczenia dzieciństwa swojemu dziecku. Nie usprawiedliwia ich ani "odkochanie się", ani "nowa milość", ani niemożność dogadania się, ani "nawrócenie". Pamiętaj DDV, że wyprawy krzyżowe też były organizowane "w imię Boga".

Wierzę, że jest inne wyjście w takich sytuacjach. Nie możemy dopuscić, by nasza wiara niszczyła czyjeś życie. Człowiek który w imię swej wiary jest gotów niszczyć życie innych ludzi, jest po prostu fanatykiem religijnym, jest niebezpiecznym i chorym egoistą.

Zobacz cały wątek

zmysły dotycza ciala ludzkiego
to my ustalamy jak i co nazwiemy

te 10% rzeczywiście powala na kolana
moim zdaniem wykorzystujemy 100% mózg
gdybysmy tego nie robili mielibysmy do czynienia z niedokrwieniem tej częsci mózgu "niewykorzystywanej] [- np 23% czy jak ate podała nawet -90% ! ]
ale ten stan zowie się nienormalnym i potocznie nazywamy takiego delikwenta chorym

gdyby dziecko przyzwyczaić od urodzenia do tego, że coś potrafi...
to tak jakby dziecku powiedzieć jesteś bogaty możesz podróżować po świecie gdzie tylko chcesz
gdy się zderzy z rzeczywistością okazać się będzie mogło, że sobie nie poradzi [problem go przerośnie]
może popełni nawet samobójstwo
nie inaczej będzie z dzieckiem któremu wtłucze się do głowy, że potrafi lewitować albo co innego
współczuje dzieciom których rodzice w ten sposób je potraktują
Data: Czw Maj 18, 2006 17:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 1417

Zobacz cały wątek

Widzę duże podobieństwo do mojej sytuacji i do reakcji mojego męża, tyle że mój mąż nie odważyłby się otwarcie iść z jakąś koleżanką np. na rolki; były spotkania integracyjne, praca po godzinach i nie wiadomo co kiedy mnie nie było w domu w soboty i niedziele. Wtedy nic nie podejrzewałam, bo byłam na etapie uczenia się wierzenia mu bezgranicznie. Różne rzeczy wyszły dopiero po roku. Też atakuje kiedy zadaję niewygodne dla niego pytania. Słyszę, że mam co chciałam, bo byłam zazdrosna, słyszę, że jestem człowiekiem chorym psychicznie, a jego kontakty z "koleżankami" są normalne. Też nie wiem jak dalej będzie, niby mu zależy na mnie i dziecku, ale jak przyjdzie do rozmowy to są furie..
Mnie się wydaje, że Twój taiskierka mąż jak i mój klamią, niestety - smutne lecz prawdziwe
Ja uważam, że jak facet ma rodzinę, żonę to koło nich powinien się "kręcić" a nie koło innych.
Data: 2008-04-04, 21:38
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 1297

Zobacz cały wątek

Sylwiatko
mi lekarz powiedzial zebym dawala dziecku tran.... to daje. migdał ma niby do wyciecia i nie wiem.
ja osobiscie tez nie wierze w to ze dzieci sie uodparniaja od chorowania, chcialam znac wasze zdanie
zreszta kazdy mowi inaczej jedni mowia ze NP. leki homeopatyczne nic nie pomagaja drudzy mowia ze pomagaja i to tak jest, tak wogole to alergolog wykrył ze mała ma powiekszony migdał a nie lekarz rodzinny do ktorego chodziłam z chorym dzieckiem przez pół roku bo ciagle byl kaszel i katar, otwarta buzka i chore gardło. lekarka zlecila badania u alergologa bo myslala ze kaszel i katar ma na tle alergicznym. a tu wyszło ze nie ma zadnej alegii, tylko te migdały.
juz sama nie wiem co myslec, w listopadzie jade z mała nad morze na dwa tyg. moze zmiana klimatu cos pomoze ?? jak myslicie?
Data: So paź 25 2008, 20:16
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 12762
Wyświetleń 69737

Zobacz cały wątek

Myszka pocieszę Cię, że piasem był mokry :lol: Ale i tak było cudnie. Wiesz, ja tak blisko mam do moria, a w tym roku pierwszy raz tam zawitałam. Jakos nie było sposobności :roll:
Jejkum, to jeszcze w tym tygodniu możesz miec grocha po tej stronie. WOW. A jesli chodzi o pracę, to sobie myślę, że jak nie uda mi się przenieść, to decyzja o nastepnym dziecku szybciej zapadnie :D
To mnie trzyma przy życiu :D

No własnie, pochorowały nam sie listopadziaki :( Wiku , odpukać, trzyma sie dzielnie. Nawet weekend nad morzem i noce w zimnym pokoju go nie ruszyły. Ale mówie tfo, tfu, bo jeszcze sie może cos wykluć :?
Wszystkim chorym i chorszym, zdrówka życze i buziaki przesyłam
<kiss1>

A co u Wojtusia Doroty, bo nie doczytałam. Nadal w szpitalu biedactwo?? :(
Data: Pn wrz 19 2005, 19:59
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 46999
Wyświetleń 399735

Zobacz cały wątek

Cytat:
Cytat:Edziu piszac "jak teraz bylam w przychodni" to mam na mysli to jak bylam ostatnio, zaswiadczenie daja od razu.
Jak bedziesz to zapytaj co najlepiej dziecku podawac zeby wzmocnic organizm (chociaz znajac zycie i tak swoje beda musieli odchorowac)


A widzisz rozmawiaj tu z chorym . Zrozumiałam że właśnie stamtąd wracasz.



NIe dzis biegalam z nimi troche w kolo bloku, pozniej poszlam do sklepu po male zakupy i do domu bo Piotrek sie nudzil (szukal dzieci naszych "osiedlowych")
Data: Pn sie 25 2008, 11:35
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17998
Wyświetleń 302876

Zobacz cały wątek

Paula - a propo przegięć mężów.... Mój dla odmiany.... nie widzi problemu, że pojadę do Warszawy SAMA w 38 tygodniu i wrócę... A na weekend wybiera się do mamusi swojej bo przeciez przy dziecku jej dłuugo nie odwiedzi... i nawet bierze wolne z tej okazji 8O A w sobote ma sluzbe... a w niedziele chce jechać do rodzicow - czyli ja do Wawki na obrót znowu sama 8O. Nie wspomne o tym, ze zosatje z chorym bratemw domu. Łaskawie zaoferowal ze torby to on zabierze jak bedzie jechal i dowiezie do szpitala 8O 8O 8O Chyba mnie dobil i znowu nie zrozumie czemu sie nie odzywam, a w ogóle to pewnie wyjdzie, że to ja mam roszczeniowy charakter... itp itd. No ale grunt, że słońce świeci....

A teraz znikam do sklepu...
Data: Wt wrz 06 2005, 10:28
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 35277
Wyświetleń 387697

Zobacz cały wątek

To jak sie jest chorym nie wolno karmic piersia??? Mi lekarka mowila ze wtedy wlasnie trzeba... ze w mleku wytwarzaja sie automatycznie przeciwciala do wirusa i kiedy podajesz dziecku piers to tak jakbys dawala mu antybiotyk na swoja chorobe, zeby sie nie zarazilo...

A ja...jestem czerwona jak rak...cale cialo mnie piecze i czuje sie jakbym miala o jakies 3 numery za ciasna skore... no coz- skutki proznosci :P
Zachcialo mi sie solarium na 15 minut , a nie wiedzialam, ze tam sa az tak silne lampy :x pol nocy smarowalam sie panthenolem... buuu

No i jeszcze sie wczoraj wkurzylam bo cerazette mam tylko do jutra jeszcze i poszlam do apteki po nowe, a pani mowi, ze tymczasowo jest wstrzymana produkcja i ze najnowsze maja waznosc do konca lutego i apteki wycofuja, ale ze jeszcze moze jakas ma to zebym poszukala...oczywiscie nie znalazlam.
Pani powiedziala, ze w marcu moze wznowia produkcje :( a co ja do tego czasu zrobie to nie wiem...
Data: Wt lut 22 2005, 12:52
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21452
Wyświetleń 370293

Zobacz cały wątek

Tragedia w USA, piątek 28 marca 2008

11-letnia dziewczynka chora na cukrzycę zmarła, bo rodzice modlili się o jej wyzdrowienie zamiast zabrać do lekarza.

Medeline miała 11 lat, poważnie zachorowała miesiąc temu. Miała nudności, wymioty, chudła w oczach. Była bardzo słaba.

"Ona była coraz cieńsza i cieńsza, a teraz... nie żyje" - mówi miejscowy szeryf, który nie może zrozumieć, dlaczego rodzice nie próbowali ratować dziewczynki.

Nawet po śmierci dziecka, jej ojciec i matka wciąż wierzyli, że modlitwą ożywią córkę. Klęczeli nad jej ciałem i modlili się o zmartwychwstanie. Ich zdaniem, śmierć dziewczynki była karą, jaka ich spotkała za brak wiary.

Rodzice Medeline nie należeli do żadnej sekty. Sami studiowali biblię. Teraz mogą stanąć przed sądem, ale, prawo stanowe jest po ich stronie, bo dopuszcza leczenie przez modlitwę. To nie pierwsza ofiara tego prawa. W 2003 roku dwuletni chłopiec cierpiący na autyzm zginął, gdy potrząsał nim egzorcysta, modlący się o jego wyleczenie.

Cos w temacie - do czego prowadzi fideizm. Zaznaczam, ze takich przypadkow zdarza sie bardzo duzo wsrod wyznawcow sola scriptura.
Kiedys byl nawet nakrecony film fabularny o chlopcu chorym na cukrzyce(moze ktos pamieta tytul, jesli ogladal?). Rodzice tego chlopca tak sie ,,nakrecili" pewnymi cytatami z Biblii(np. ze wiara przenosi skaly), ze w imie wiary przestali podawac dziecku insuline. Jak to sie skonczylo chyba nie musze pisac.
Data: Nie Kwi 06, 2008 21:12
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 382

Zobacz cały wątek

Madzia - jak ja Cie rozumiem!!! moja tesciowa jest z gatunku tych, ktore wszystko wiedza najlepiej. Ty piszesz o kisielku, a ona mi ostatnio nawija i jakiejs krupicy, ktora podawala dzieciom 20 lat temu. Ja jej na to, ze zwlaszcza po tej aferze z alergia nowe pokarmy bede wprowadzac tylko pod okiem lekarza, na co ona dalej mi swoje argumenty. Nie zdziwie sie, jak poda te krupice (cokolwiek to jest) bez mojej wiedzy, a wtedy bron ja Panie Boze przede mna :evil: A obraziliscie ja tym, ze smieliscie zwaptic w jej umiejetnosc zaopiekowania sie dzieckiem, zwlaszcza chorym. Moja tesciowa to podobny typ czlowieka, dlatego jak na razie trzymam jezyk za zebami, bo jak jej raz nagadalam to przez 2 lata nie rozmawialysmy :? Zreszta jutro mam ten sam problem - Mati juz nie ma biegunki ale jest osowialy (moze to ta pogoda?) i senny, wiec nie jestem pewna czy isc do pracy. Co prawda rano bedzie w domu maz, ale po poludniu 5 godzin Mati mialby byc z tesciowa. Chyba po prostu wyjde wczesniej z pracy zeby nie bylo potem, ze zostawilam chore dziecko i poszlam do pracy. W dodatku ze 2 razy przylapalam ja jak mowi o sobie do dziecka mamusiu - doslownie miesza dziecku w glowie :evil:

Im - oby do 17!!!

Agamp - raju, jak ja chce tam byc!!!

Violka - Olenka to przesliczny maly pirat! :wink:
Data: N lip 10 2005, 20:29
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 52319
Wyświetleń 631726

Zobacz cały wątek

Witajcie!
Już jestem. Rano byłam z Robertem na giełdzie birofilów (nie mylić z pedofilami, hmmm...), tj. kolekcjonerów gadżetów piwnych i smakoszy piwa. Zdobyłam szklankę do piwa w kształcie buta z cholewką :D Spotkaliśmy też ludzi z pewnego forum piwnego (z całej Polski przyjechali) na którym też się udzielam od 2 lub 3 lat. A po giełdzie gościliśmy znajomych z Nowego Sącza. I tak zleciało pół dnia. Na wieczór ma być piwna impreza, ale nie wiem czy damy radę pójść.

Justynka śliczna ta Natalka Wasza.
Zuropa bardzo mi miło, że mogłam Cię jakoś wesprzeć. Jakby co to wal do mnie jak w dym.

A matę kupiłam w Smyku, Tiny Love jakaś "Gymini Deluxe 3-D Activity Gym". Dominiczce dosyć się to nawet spodobało. Upatrzyła sobie lusterko z przyczepionym motylkiem i biła go ile sił :)

Aha, jeszcze chciałam napisać jacy niektórzy ludzie są bezmyślni i głupi. Byłyśmy wczoraj do szczepienia na dziecku zdrowym. W poczekalni siedział sobie jakiś tatuś. Okazało się, że jest przeziębiony, co chwilę smarkał i kaszlał. Dopiero żona mu powiedziała, żeby wyszedł, bo tu dzieci małe przychodzą. Kretyn jakiś. Mógł sobie czekać na nich na dziecku chorym albo w poczekalni dla dorosłych.
Data: So lut 19 2005, 16:26
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 46999
Wyświetleń 399735

Zobacz cały wątek

Muka - hmmm.... wiesz, że sama nie wiem co ci doradzić ... Bo wiesz, ja jestem jedną z tych, o których napisała Koza - chciałabym móc siedzieć z dziećmi w domku i nie martwić się o kasę ....
Gotowac i piec (uwielbiam to robić) trochę gorzej u mnie ze sprzątaniem :oops:

Ale pamiętam - parę lat temu - jak byłam z Grzesiem w domku ..... wytrzymałam 10 miesięcy... i poszłam do pracy. Również dlatego, że były potrzebne pieniądze, ale nie tylko.... Byłam zmęczona byciem z nim w domu tak bardzo, że nawet nie chciało mi się do niego gadać chwilami :oops: A mój A. ... cóż przychodził po pracy do domu i chciał być w domu, a ja chciałam z niego wyjść (najlepiej razem z nim). Konflikt interesów.... No i nie przeczę, że parę sprzeczek też było :wink:

Jak Ci doradzić .... z perspektywy czasu wygląda u mnie to tak: (a Ty wyciągnij sobie z tego wnioski):

- do dziś mam wyrzuty sumienia, że zostawiłam Grześka tak wcześnie, że nie widziałam jego piewszych kroków, nie śledziłam osiągnięć, nie mogłam cieszyć się z jego sukcesów - tych pierwszych....
- jest mi przykro, że musiałam posłac go do żłobka (najpierw miał nianię) i cociaż wiem, że źle mu tam nie było, to mam świadomość, że zaczął "dorosłe" życie zbyt wcześnie (wiesz - o co mi chodzi - żłobek, przedszkole, szkoła, studia, praca = kierat, emerytura)

Po 14 latach pracy (z przerwą 10 miesięczną) czuję się zmęczona. Może nie tyle samą pracą, co atmosferą w pracy. Wyścig szczurów, uprzejme donoszenie i również molestowanie i mobbing.... Może u CIebie tak nie będzie, ale ja mam świadomość niemocy, bo przecież muszę zarabiać pieniądze.... i nic w tej sytuacji nie mogę zrobić. A Bydgoszcz jest zadziwiająco małym miastem....

Do tego jeszcze dochodzą kombinacje alpejskie: co tu zrobić z dziećmi (dzieckiem). Sytuacje są przeróżne: niania zachoruje i nie przyjdzie do pracy, dziecko zachoruje i nie pójdzie do żłobka, czy przedszkola. Zebrania w szkole w godzinach urzędowania, zebrania z okazji Dnia Matki, Babci, Dziadka, Ojca, Wigilii, wakacji, itp, itd Na których MUSISZ być, bo dziecku będzie przykro... Jak myślisz ile razy można zwalniać się z pracy nie wzbudzając agresji u współpracowników i niezadowolenia u właścicieli.... Ile razy w ciągu roku można chodzić na opiekę na chore dziecko.... A jeśli nie będziesz z chorym dzieckiem w domu - też będziesz miała wyrzuty sumienia, bo przecież jemu zawsze jest najlepiej jak jest mama, a ono jest chore..... a jeśli jest dwójka - to już naprawdę jest slalom gigant....

Naprawdę, nie wiem co Ci doradzić.....

Może pogadaj z mężem i powiedz mu, czego oczekujesz.... Może poszlibyści an kompromis. Ty nie poszłabyś do pracy, a On zapraszałby CIebie na wyjścia, imprezy itp.... Chodzi o to, że musicie spędzać też czas tytlko we dwoje.... A Olinkiem zdaje się chetnie chwilkę zajmą sie babacie, prawda?

Już nie przynudzam...
Data: Pt lis 25 2005, 13:26
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 46999
Wyświetleń 399735

Zobacz cały wątek

Witam weekendowo i przepraszam ze nie zagladnelam wczoraj. U nas wszystko w porzadku baaa jest nawet super :) pediatra okazala sie byc strzalem w 10 mimo ze dostalismy sie kiedy przyjmowala na dziecku chorym znalalazla dla nas duzo czasu - weszla ze mna moja mama i potraktowali nas suuuper. Nataniela zmierzyli ladnie, zwarzyli porzadnie, pani doktor zbadala mu skore, nozki, siusiaczka, glowke, dokladnie obejrzala ciemiaczko, sprawdzila odruchy - mimo ze miala natlok telefonow w tym czasie to wykonala wiecej badan niz na rutynowych w tamtejszej wczesniejszej przychodni. Cos nie do konca jest tak z nozkami - niby odwodzi nozki ladnie ale jakos tak nie do konca proste ma :? ale powiedziala ze to bedzie porownywac na nastepnych wizytach bo pierwszy raz dzidzie widzi i skoro usg stawow biodrowych wyszlo ok to nie powinno nic byc. DZIECKO NIE MA SKAZY BIALKOWEJ ANI JAKICHKOLWIEK PODSTAW DO TEGO BY POSTAWIC TAKA DIAGNOZE - tak jak myslalam w spzitalu by ta skaze zauwazyli jakby byla. Nati coraz mniej przybiera :? :? :? w ciagu ostatnich 2 tygodni 300g, proporcjonalnie najmniej teraz w skali czasu - pewnie przez to ze uparlam sie na piers...nadal mamy dokarmiac (nie ma innego wyjscia) problem z mlekiem pozostal - na razie jedziemy na bebilonie pepti plus kroplekla esputiconu przed kazda butla. Tak tydzien i pozniej ew. zmiana mleka - moze enfamil? bedzie nad tym myslec i jesli bedzie ok to moze zrezygnujemy z mleka HA ? no zobaczymy w kazdym badz razie jestem bardzo zadowolona - Nataniel tez byl, nie plakal w ogole usmiechal sie do wszystkich :D
Aha i Nati wazy 5490

zezarl wczoraj jakby chcac zaprzeczyc temu ze malo przybiera w ciagu 3 godzin 2 flachy po 120 i jedna 60 co mu sie nigdy nie zdarzalo - tyle to dokarmialismy w ciagu calego dnia i to nawet mniej...
Za chwilke idziemy spacerkiem po tate do pracy i pozniej do sklepu - a jutro grillek :D a przyszly tydzien szykuje sie super - od srody w nocy bedziemy w poznaniu :D

Nuchna Kiedys u nas byly takie muszki, od dwoch lat mamy inna atrakcje - gigantyczne pajaki wrrrrrr ogromne wszedzie wlaza i normalnie setkami i tysiacami wisza na kamienicach a ja sie boje pajakow wiec sobie chyba wyobrazasz jak uwielbialam wychodzic z domu :? w tym roku jeszcze odpukac nie widzialam i mam nadzieje ze zostanie mi to oszczedzone

My na dzien dziecka pewnie luk sprawimy Natiemu - albo jakas zabawke do wozka bo jeszcze nie ma a widac ze przestaje spacery przesypiac i chetnie by sie pobawil :)

starletkosuper ze z Natalka lepiej :) ze uszko wraca do zdrowka :)

Olu po ostatnim wyskoku M planuje tylko ze mna, albo ja nam planuje :D
dwestina dolaczam sie do tego co pisaly dziewczyny - z mama musi byc ok :) a ja zmykam ...
Data: So maja 21 2005, 10:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 160792
Wyświetleń 2176910

Zobacz cały wątek

Blizborze, a moze podzielisz się wyznaniem swojej wiary? Bo przeciez rodzimowiercy posiadaja swoje wyznanie wiary, w którym np zawarte są slowa takie jak:
"Życie jest walką, jak walka jest życiem. Walka to ruch ku doskonalszemu, parcie naprzod, pokonywanie oporu. W walce wspieraja nas instynkty. Takie sa prawa Przyrody, sa one niezmienne i odnosza się do każdego człowieka i do każdego narodu.
Miarą wartości ludzi i narodów jest ich dorobek i TTYLKO wedle niego oceniamy je.
Lechickike zasady etyczne opieraja się na boskich prawach przyrody. Najwyższymi wartościami są wiedza i siła, rozum i zdrowie, prawość i tężyzna, odpowiedzialność i żywotność, godność i rzetelność, wytrwałość i odwaga, wierność i mocna wola, duma i sprawność. Pokonujemy nieuctwo i słabość, głupotę i chorobę, potępiamy chwiejność i tchórzostwo, zdradę i uzależnienie, fałszywość i warcholstwo, zwalczamy bojaźń i uległość, pokore i bierność"
A teraz dorzuce cytat z Harelndera "Czciciele Dadźbóg Swarożyca": "wierzenia pogańskike nie maja sobie ponurego fanatyzmu a tylko pogode pierwotnej poezji i filozofii, przywiazanie do barwnych, symbolicznych lub zazbawnych obrzędów... Pogaństwo to religia silnych i młodych, nie bojących się życia, umiejących brać z niego zadość i blaski, dlatego też śmiało patrzących w oczy śmierci, nie łudzących się że jest nagroda za zmarnowane lata-- lecz tylko mgłą nowi. Świat pozagrobowy to szarość nieznana; życie to zjawisko słoneczne, duch niesmiertelny zaaś może przetrwać w pozostawionych dziełach i dzieciach. Bóg wszystkich innych religii ucieka przed światłem nauki, pogańskie bogi odżywaja w jej promieniach."
Tak się składa Blizborze że znam większość książek które podałeś. I jakos ich lektura nie przekonała mnie do trwania chociazby dzień dłużej w pogaństwie - po tym jak spotkałam Pana zmartwychwstałego zobaczyłam co to jest prawdziwe zycie. W pogaństwie miałam siłę, pychę, "naukę"... W Jezusie mam miłość odwieczną. Zaden z pogansakich bogów mnie nie kochał i nie umarł zaz mnie aby śmierc przestała byc nieznana szarością.
A w twoim wyznaniu wiary- gdzie miłość? Gdzie współczucie? Gdzie pomoc słabszym, niepełnosprawnym, chorym, cierpiącym? Czy pomógłbyś słabszemu od siebie Żydowi? Dziecku murzyńskiemu? Romskiemu?
A jakbys sie dowiedział że Twoi praprzodkowie byli np tatarami? To co wtedy? wyrzucono by Cię z koła Rodzimej Wiary?
Data: Pon Maj 23, 2005 17:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 632
Wyświetleń 109793

Zobacz cały wątek

Cytat:Edziu piszac "jak teraz bylam w przychodni" to mam na mysli to jak bylam ostatnio, zaswiadczenie daja od razu.
Jak bedziesz to zapytaj co najlepiej dziecku podawac zeby wzmocnic organizm (chociaz znajac zycie i tak swoje beda musieli odchorowac)


A widzisz rozmawiaj tu z chorym . Zrozumiałam że właśnie stamtąd wracasz.
Data: Pn sie 25 2008, 11:33
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17998
Wyświetleń 302876

Zobacz cały wątek

dorcia30
Dziecko w roznym terminie obraca sie glowka do prawidlowej pozycji z ostatniej wizyty u gina wiem ze po 30 tc jest dziecku ciezej bo jest duze ale moze sie obrucic ma jeszcze na to miejsce wiec jesli gin narazie nic ci o tym nie wspomina to nie masz powodu do zmartwien w moim przypadku jest to troche bardziej skaplikowane bo ja jestem drobna maly brzuszek i dziecko zaczyna sie juz cisnac wiec tylko natura zna jak bedzie dalej. Co do szyjki to normalna szyjka ma od 3 - 4 cm jak zaczyna spadac trzeba lezec i nic nie robic choc latwo sie mowi moj gin kazal mi sie wylegiwac od mometu jak mialam 29 mm teraz mam zaledwie 24 sytulacja nie jest jeszcze krytyczna i na szczescie nie ma rozwarcia wiec tylko lezenie mi zostaje bo kazde jedno przejscie do pokoju dlugie siedzenie czy schylanie sie moze ja skrucic jeszcze a lepiej jeszcze poczekach chodzby te 5 tyg zani malemu pospieszy sie na swiat :wink:

iwo
Mam nadzieje ze nie bede miala nigdy w miescie mokrych niespodzianek plissss niech sie maly ulituje niechce sie jeszcze przez niego wstydzic gdy mieszka w brzuszku przyjdzie na to czas :wink:

Wisnia
Zostawie ci na privat moj majl przeslij mi fotke to ja wkleje :wink: mam tylko pytanko obrabialas ja na corelu w na foto-paint czy w innym oprogramowaniu corela bo jesli w innym to nie otwoze jej bez corela :oops:

Blondi_
Ja nie wiem ale chyba jakas wybrakowana jestem zawsze w ciazy wszystkie ulomnosci sie mnie czepiaja bez brzuszka nawet kataru nie moge zlapac :?

Bylam dzis na akupunkturze nie bylo tak strasznie lezenie bez portek przez 30 m z jedna igielka na srodku glowy i 4 na lydkach dodatkowo pani podgrzewala mi male palce u stup smierdzacym ala cygarem maly zaczol sie troche wiercic powiedziala ze to dobry znak ale na 3 kobiety 2 tylko sie obraca dzidzius wiec zobaczymy jakie beda efekty nastepny termin za tydzien 8)

Wszystkim Chorym Majowym brzusia zycze szybkiego powrotu do zdrowia i wysylam odkatazone fluidki :lol:
Data: Cz mar 03 2005, 17:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 83656
Wyświetleń 971940

Zobacz cały wątek

Cytat: Podsumowując, można zauważyć, iż szanowna koleżanka NIE uwierzyła sama z siebie, tylko ślepo idzie po ścieżce, którą naznaczyli jej rodzice. Nie zazda sobie, szanowna koleżanka, choć odrobinę trudu, by sie zastanowić nad tą drogą i przemyśleć, czy faktycznie prowadzi ona do upragnionego celu?

Cytat: Egzorcyzmy? Szatan? Demon? To są BAJKI! To są najzwyklejsze w świecie bajki, którymi można straszyć małe dzieci, jak obiadu nie chcą jeść (a i nad tym bym się zastanawiala, to takie brednie mogą się odbić negatywnie na dziecku, czego przykladem jest nasza szanowna koleżanka).

Cytat: acytuje bo akurat tą część wypowiedzi wierzący zgrabnie pomineli
Fizyk napisał:
[...]Przyczepię się jeszcze do tzw. "rozmów z Bogiem". Co byście pomyśleli, gdybyście spotkali człowieka twierdzącego że codziennie rozmawia z Wszechmogącym Karaluchem, który mieszka pod jego łóżkiem?

czy nie nazwalibysmy go chorym psychicznie? ale przecież ta osoba słyszy głos Karalucha. Dla niej jest on prawdziwy a mimo to zostanie ona uznana za chorą psychicznie.
Zauważacie podobieństwo do tzw. rozmów (czy mówiąc ściśle monologów modlitewnych) z bogiem?



to takie proste...by nie byc posądzony a fanatyzm religijny, wyjaśnię Ci to "naukowo..."

jeżeli człowiek jest szczęśliwy nie jest chory...

przecież dla Ciebie powinno być to jasne , najznakomitści lekarze tak twierdzą w wiadomych przypadkach.

a teraz logicznie..

Siedzisz przed jakimś kwadratem płaskim /przewaznie/ , stukasz w plastikowy prostokąt..usmiechasz sie do tego pudła, robisz miny...czy nie jesteś stukniety przypadkiem?

teraz poważnie.

dlaczego napisałeś karaluch wszechobecny? zdefiniuj...
dlaczego mieszka pod łożkiem?
dlaczego ten człowiek z nim rozmawia?
o czym rozmawiają?
jeżeli odpowiesz na te pytania zgłoś się do najblizszego psychiatry , on to zdiagnozuje.
Data: Sob Lip 21, 2007 7:25
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 271
Wyświetleń 36176

Zobacz cały wątek

Witam :) W końcu dotarłam i na ten wątek, który przecież mnie dotyczy :roll:

MamoJakuba - witam! :)

Czytałam Twój wątek na forum głównym - strasznie mi przykro z powodu "Tatusia". Przepraszam, że piszę te słowo w cudzysłowiu, ale tak nie zachowuje się dobry Ojciec - wg. mnie. Przykro mi, że się z Nim rozstałaś, ale napisałaś, że niedługo pewnie znów się z Nim zejdziesz.
To jest oczywiście Twoja sprawa, bo to Twoje życie i nic mi do tego, ale powinnaś się nad tym dobrze zastanowić. Skoro piszesz, że wiesz iż po pewnym czasie będzie tak samo, to czy jest sens się męczyć w takim "chorym" związku?.
Wydaje mi się, że nie - ja właśnie dlatego nie jestem z "Tatusiem" Wiktori. Po co?. Po to żeby w domu były kłótnie, awantury, żeby dziecko od Malutkiego słuchało, widziało to wszystko?. To nie jest dobra atmosfera do wychowywania Dziecka. Dziecko potrzebuje spokoju, miłości oraz ciepła. I uważam, że jeden Rodzic może dać Dziecku naprawdę dużo tego ciepła oraz miłości. Myślę, że są przypadki gdzie po prostu lepiej zdecydować się na bycie samotną matką niż trwanie w związku, który nie ma perspektyw.

Mimo wszystko życzę Ci oczywiście jak najlepiej, ale wiedz, że narkotyki, to dno, które wciąga i cięzko z niego wyjść. On będzie mógł zapewniać, że więcej po nie już nie sięgnie, że obiecuje poprawę i będzie w porządku dla Ciebie i dla Kubusia, ale z narkotykami jest trudno - pokłócicie się o jakiś drobiazg i On po nie znów sięgnie, wyciągnie rękę. Będzie uważał, że to najlepsze rozwiązanie smutków oraz problemów. Oczywiście, to wielka bzdura, ale człowiek, który je zażywa myśli zupełnie inaczej, to dla niego taka odskocznia, cudowny świat, tak naprawdę, to psuje sobie tym paskudztwem życie ...

Peelka - jeśli chodzi o Polonusa, to właśnie - miło byłoby Go poczytać w innych wątkach ... naprawdę wydaje się być mądrym facetem ;) Jednak nie wiem czy to nie była z Jego strony prowokacja, zniknął tak nagle z forum, a szkoda - zawsze miło porozmawiać z facetem, to taka odmiana, faceci mają przecież inne zdanie, inaczej myślą - brakuje tutaj męskich wypowiedzi :)

Oooaska - dostałam e-maila, pózniej odpiszę, ok? :) Wiki coś marudna, ale grzeczniejsza niż wieczorem - na pewno zmęczona płaczem jest. Pozdrawiam ! :)
Data: Cz lis 17 2005, 08:52
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6996
Wyświetleń 140591

Zobacz cały wątek

Ale aborcja dokonana na dziecku nieuleczalnie chorym, z powodu tej własnie choroby, jest dokładnie tym samym czym eutanazja - a nawet gorszym. Dlatego zadałem takie pytanie.
Data: Sro Lip 05, 2006 21:47
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 474
Wyświetleń 55332

Zobacz cały wątek

Kolejka byla duuuza bo pani dr dluzej zabawila na dziecku chorym, ale warto bylo czekac! :-)
Data: Cz gru 29 2005, 22:15
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 31527
Wyświetleń 676741

Zobacz cały wątek

co do zwolnienia to takie zwykle może być jak zwolnienie nna opieke, pamięajcie tyko że jeśli w domu są inni domownicy to nie będzie zasiłku w przypadku takiego zwolnienia
Jakby was interesowało, to żródłem jest: Ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa

Art. 32
1. Zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu podlegającemu obowiązkowo ubezpieczeniu chorobowemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad

1) dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat w przypadku:

a) nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza,

b) porodu lub choroby małżonka ubezpieczonego, stale opiekującego się dzieckiem, jeżeli poród lub choroba uniemożliwia temu małżonkowi sprawowanie opieki,

c) pobytu małżonka ubezpieczonego, stale opiekującego się dzieckiem, w stacjonarnym zakładzie opieki zdrowotnej,

2) chorym dzieckiem w wieku do ukończenia 14 lat,

3) innym chorym członkiem rodziny.

2. Za członków rodziny, o których mowa w ust. 1 pkt 3, uważa się małżonka, rodziców, teściów, dziadków, wnuki, rodzeństwo oraz dzieci w wieku ponad 14 lat – jeżeli pozostają we wspólnym gospodarstwie domowym z ubezpieczonym w okresie sprawowania opieki.

3. Za dzieci w rozumieniu ust. 1 i 2 uważa się dzieci własne ubezpieczonego lub jego małżonka oraz dzieci przysposobione, a także dzieci obce przyjęte na wychowanie i utrzymanie.

rt. 33
1. Zasiłek opiekuńczy przysługuje przez okres zwolnienia od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki, nie dłużej jednak niż przez okres:

1) 60 dni w roku kalendarzowym, jeżeli opieka sprawowana jest nad dziećmi, o których mowa w art. 32 ust. 1 pkt 1 i 2,

2) 14 dni w roku kalendarzowym, jeżeli opieka sprawowana jest nad innymi członkami rodziny, o których mowa w art. 32 ust. 1 pkt 3.

2. Zasiłek opiekuńczy przysługuje łącznie na opiekę nad dziećmi i innymi członkami rodziny za okres nie dłuższy niż 60 dni w roku kalendarzowym.

3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się niezależnie od liczby członków rodziny uprawnionych do zasiłku opiekuńczego oraz bez względu na liczbę dzieci i innych członków rodziny wymagających opieki.

Art. 34
Zasiłek opiekuńczy nie przysługuje, jeżeli poza ubezpieczonym są inni członkowie rodziny pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym, mogący zapewnić opiekę dziecku lub choremu członkowi rodziny. Nie dotyczy to jednak opieki sprawowanej nad chorym dzieckiem w wieku do 2 lat.

czyli: mąż może wziąć wolne z tytułu opieki nad chorą zoną (w ciąży lub nie w ciąży) warunek musi być chora, lekarz wystawia więc zwolnienie na męża
ale jeśli w domu są jeszcze jacyś domownicy, nie będzie zasilku z tego tytułu

takie zboczenie zawodowe :roll:
Data: Pt gru 02 2005, 10:01
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 300
Wyświetleń 21934

Zobacz cały wątek

Cytat: Blizborze, a moze podzielisz się wyznaniem swojej wiary? Bo przeciez rodzimowiercy posiadaja swoje wyznanie wiary, w którym np zawarte są slowa takie jak:
"Życie jest walką, jak walka jest życiem. Walka to ruch ku doskonalszemu, parcie naprzod, pokonywanie oporu. W walce wspieraja nas instynkty. Takie sa prawa Przyrody, sa one niezmienne i odnosza się do każdego człowieka i do każdego narodu.
Miarą wartości ludzi i narodów jest ich dorobek i TTYLKO wedle niego oceniamy je.
Lechickike zasady etyczne opieraja się na boskich prawach przyrody. Najwyższymi wartościami są wiedza i siła, rozum i zdrowie, prawość i tężyzna, odpowiedzialność i żywotność, godność i rzetelność, wytrwałość i odwaga, wierność i mocna wola, duma i sprawność. Pokonujemy nieuctwo i słabość, głupotę i chorobę, potępiamy chwiejność i tchórzostwo, zdradę i uzależnienie, fałszywość i warcholstwo, zwalczamy bojaźń i uległość, pokore i bierność"

Cytat: W pogaństwie miałam [...] pychę

Cytat: Zaden z pogansakich bogów mnie nie kochał

Cytat: A w twoim wyznaniu wiary- gdzie miłość? Gdzie współczucie? Gdzie pomoc słabszym, niepełnosprawnym, chorym, cierpiącym? Czy pomógłbyś słabszemu od siebie Żydowi? Dziecku murzyńskiemu? Romskiemu?

Cytat: A jakbys sie dowiedział że Twoi praprzodkowie byli np tatarami? To co wtedy? wyrzucono by Cię z koła Rodzimej Wiary?



Hehe, a to dobre Tak sie wlasnie sklada, ze wsrod moich przodkow byli Tatarzy. No i co? Slawa im, jak i wszystkim moim przodkom, mam nadzieje, ze bede mogl z nimi wypic miod w Nawii.

Tak na marginesie dodam, ze mimo iz szanuje Blizbora i jestem podobnie jak on rodzimowierca, to mam nieco inne od niego poglady i zupelnie inaczej postrzegam stworzenie swiata, wizerunek Bogow i inaczej podchodze wiary. Nie przeszkadza nam to wspolnie rozmawiac, zartowac i nei skakac sobie do oczu. Albowiem kazdy z nas ma swiadomosc, ze nie jest w posiadaniu prawdy absolutnej i jest szczesliwy w tym co robi. To, ze ja nie lubie cebuli, nie znaczy, ze mam jej zabronic jesc calemu swiatu - byleby na mnie nie chuchali. Jesli faktycznie dla Ciebie Madelyn wiara w Jahwe "to jest to", jesli faktycznie sie w tym odnalazlas, to bardzo sie ciesze, rozwijaj sie i podazaj wlasna droga [... Jak nie lubie cebuli - to jej nie jem i tyle. Jest mnostwo innych warzyw. Czy nie jest piekne, ze jest tyle roznych religii i filozofii, ze mozna podazac wlasnymi sciezkami i ROZWIJAC sie, a nie tylko podazac wyjezdzonymi autostradami ogladajac czyjes tylne tablice rejestracyjne? Czy nie mozna spotkac sie raz na jakis czas i opowiedziec co sie spotkalo po drodze zamiast od razu wartosciowac czyje wrazenia sa lepsze, w dodatku nie majac zadnego porownania? Rownie dobrze mozemy sie spierac, czy moja matka mnie bardziej kocha, czy Twoja Ciebie. Moja jest mi najblizsza, tak samo jak moja religia, jakim wiec prawem ktos ocenia MOJA religie NIE ZNAJAC JEJ [...
Data: Pon Lip 11, 2005 12:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 632
Wyświetleń 109793